Wiadomości wydarzenia informacje news zwierzaki TASDJ*PL:
| Wiadomości wydarzenia informacje news psy koty zwierzęta TASDJ*PL
W serwisie forum ,darmowe ogloszenia ,i inne ciekawostki |
|
Słowa kluczowe: koty rasowe, hodowla kotów , rodowodowe koty, koty, kot, hodowla, hodowle kotów , Racial , Cats, Cattery, |
|
| |
 |
|
Google IP : 834 Google BL : 78
Adres: www.tasdj.pl/rss.xml
|
| |
|
|
Channel Title: Wiadomości wydarzenia informacje news zwierzaki TASDJ*PL
Pies wysłał pana do onkologa
Psy wiele razy ratowały życie ludziom. Rottweiler imieniem Beamish zrobił to jednak w sposób bardzo nietypowy - wyczuł u swego pana raka skóry. Chris Tuffrey z brytyjskiego miasta Banbury twierdzi, że to zachowanie Beamisha skłoniło go do wizyty u lekarza. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Lista najbogatszych zwierząt świataWedług dziennika "The Times" najbogatszym zwierzęciem na świecie jest owczarek niemiecki Guenther IV, którego majątek szacuje się na 90 milionów funtów. Brytyjska gazeta opublikowała listę najbogatszych zwierząt świata.
Pies odziedziczył majątek po ojcu, któremu hrabina Karlotta Liebenstein zapisała oszałamiającą fortunę prawie 140 milionów marek, czyli 43 miliony funtów. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Psy noszą swoich panów za skórą
[/fade]
Ukłucie jest jedno, reakcje zazwyczaj warczące lub szczekające, ale po 5 minutach pies wychodzi z gabinetu z mikroczipem pod skórą. W nim zakodowane są dane jego właściciela.
W Łodzi od zeszłego roku w podobny sposób oznaczono już ok. 2 tysięcy psów. Akcję bezpłatnego czipowania czworonogów prowadzi Urząd Miasta Łodzi. W tym roku miasto ma jeszcze ok. 1200 bezpłatnych czipów. Dlatego w sześciu łódzkich lecznicach dla zwierząt w każdą sobotę listopada można przyjść ze swoim psem na założenie czipa.
|
|
Znicz dla psa i kota Cmentarz dla zwierząt przy ul. Malowniczej 1 i 2 listopada niczym nie różnił się od tych, na których pochowani są ludzie. Na grobach psów i kotów paliły się znicze i leżały kwiaty. Wielu łodzian odwiedzało tam swoich ulubieńców.
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Zabili zwierzę, a nakręconym filmem chwalili się wszkole
15-latek spod Śmigla w powiecie kościańskim będzie odpowiadał przed sądem rodzinnym za zabicie kota. Jego koledze, który filmował całe zajście, nic nie grozi.
Dwóch chłopców wracało ze szkoły. W pewnym momencie na ich drodze pojawił się kot. 15-latek podbiegł do czworonoga i kopnął go z całej siły. Kiedy kot próbował uciec, oprawca chwycił go za ogon i wymierzył kolejny kopniak. Zwierzę nie dawało już oznak życia. W tym czasie jego o rok starszy kompan filmował scenę przy użyciu telefonu komórkowego. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Pies powodem nieporozumień Pies rasy golden retriever okazał się przyczyną nieporozumień między byłymi partnerami Zwierzę zostało kupione jeszcze w trakcie trwania związku.
Teraz pupil przebywa u kobiety wbrew woli właściciela, który zgłosił jego przywłaszczenie. Jeżeli okaże się, że była dziewczyna rzeczywiście przywłaszczyła sobie psa, grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Psia kupa - to sprawa właścicieli... nie psów
Każdemu z nas zdarzyło się wdepnąć w niespodziankę pozostawioną przez naszych czworonożnych przyjaciół. Problemem bardzo widocznym w mieście są psie nieczystości. Wielu właścicieli psów po prostu ignoruje temat sprzątania.
Obowiązuje ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, określająca "...wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych".
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
POZNAŃ - Chipy ułatwią życie psom i ich właścicielomOd stycznia przyszłego roku właściciele psów w Poznaniu będą musieli wszczepić pupilom specjalne chipy. Mają one umożliwić identyfikację zwierząt, a w przypadku groźnych zdarzeń ustalić, kto za psa odpowiada. Sprawdzać to będą strażnicy miejscy wyposażeni w czytniki, tzw. skanery. W stolicy Wielkopolski akcja obejmie kilkadziesiąt tysięcy psów. Planowane jest też znakowanie kilku tysięcy czworonogów w innych miastach Wielkopolski, m.in.w Środzie i Kępnie. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL
Warszawa - Darmowe czipowanie
Po raz kolejny rusza akcja elektronicznego znakowania psów, zwanego popularnie czipowaniem.
Do 12 grudnia br. właściciele psów, którzy mieszkają w Warszawie mogą zgłaszać się do wybranych lecznic weterynaryjnych, aby skorzystać z możliwości zaczipowania psa na koszt Urzędu m.st. Warszawy. Ratusz przeznaczył na akcję ponad 900 tys. zł, co pozwoli na oznakowanie ok. 20 tysięcy psów (w ubiegłym roku podczas akcji zaczipowano 6 tys. psów). (więcej na stronie głównej TASDJ*PL) |
|
Dzień Kota Przyjaciela i Terapeuty
14 września Pałac Kultury i Nauki Redakcja magazynu Kocie Sprawy serdecznie zaprasza na obchody Dnia Kota - Przyjaciela i Terapeuty
Program Obchodów 11.00-12.30 Konferencja na temat felinoterapi 13.00-14.00 Lekcja felinoterapi 14.00 Wybór Kota Przyjaciela i Terapeuty spośród kotów przyprowadzonych na imprezę 15.00 Kocie świateło - balony szybują do nieba
11.00-15.00 Gry,zabawy,konkursy dla dzieci,malowanie kocich buziek . Dla chętnych zdjęcia z kotem terapeutą
Udział w imprezie zapowiedizeli aktorzy ,dziennikarze,artyści,którzy gocili na łamach KOCICH SPRAW
VII i VIII MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH Serdecznie zapraszamy
na VII i VIII MIĘDZYNARODOWĄ
WYSTAWĘ KOTÓW RASOWYCH
TYCHY 27-28.09.2008r. /dwa certyfikaty/ Państwowa Szkoła Muzyczna I Stopnia im. Feliksa Rybickiego Al. Niepodległości 53 43-100 Tychy
ZAPROSZENI SĘDZIOWIE:
Mrs. Anna Nazarova RUS WCF Licensed AB
Mr. Ivaras Plepis LT WCF Licensed AB Osoby chętne do pracy w charakterze stewardów proszone są o nadsyłanie podań zawierających informację o znajomości języków obcych na adres organizatora wystawy.
ZGŁOSZENIA I OPŁATY ZA WYSTAWĘ PRZYJMOWANE BĘDĄ W TERMINIE DO DNIA 12.09.2008r. Do potwierdzonego przez macierzysty klub zgłoszenia prosimy dołączyć kopię dowodu wpłaty i przesłać na adres SKR:
e-mail: biuro@skr.org.pl
fax.: + 48 22 825 31 47
Dodatkowych informacji udziela:
p. Anna Surowiecka +48 603 653 808
p. Elżbieta Gabryś +48 693 544 243 (english
Bank krwi dla... mruczka
Już blisko 300 zwierzaków skorzystało z pomocy jedynego w Łodzi weterynaryjnego banku krwi mieszczącego się w lecznicy przy Starym Rynku.
W klinice tej przeprowadza się średnio 20 transfuzji krwi miesięcznie. 90 procent pacjentów stanowią psy, resztę koty. W razie potrzeby znajdzie się tu jednak także krew dla fretki lub świnki morskiej. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Panu urlop, a psu śmierć
Dolnoślązacy chcą usypiać zdrowe zwierzęta. Wolą zabić kota czy psa niż płacić za opiekę nad nim. W lecie mieszkańcy większych miast częściej niż zwykle dzwonią do gabinetów weterynaryjnych. Nie po to, by wyleczyć swojego psa czy kota. Dyskretnie sondują, czy uda im się zwierzę. Dlatego lekarz musi być czujny. Dzwoniący chce wyjechać na wakacje, więc szuka osoby, która przeprowadzi eutanazję zwierzęcia. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Strzelał nie tylko do karmiącej kotki?Czy jednego z mieszkańców bloku przy ulicy Łochowskiego tak irytowało mruczenie kotki, że postanowił uciszyć ją strzałem z wiatrówki?
- Strzał padł z okien bloku naprzeciwko kiosku RUCHU. Dziewczynka z sąsiedniej klatki opiekowała się karmiącą kotką i jej małymi. Wieczorem wyszła nakarmić kocią rodzinę.
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Najbogatszy kot świata ma dziś swoje święto
Jego kariera to nieprzerwane pasmo sukcesów. Zdobył uznanie krytyki i graniczące z fanatyzmem uwielbienie czytelników. Swojemu twórcy zaś, Jimowi Davisowi, przyniósł milionową fortunę. Dziś kot Garfield - bo o nim oczywiście mowa - kończy 30 lat - pisze DZIENNIK.
Pisząc o Garfieldzie właściwie wszystkie przymiotniki należałoby poprzedzać przedrostkiem
Szczecin - Wyrzucił psa z okna Policjanci zatrzymali 28-letniego Tomasza B., który wczoraj wieczorem wyrzucił swojego psa z okna mieszkania. Zwierzę nie przeżyło upadku.
Nietrzeźwy mężczyzna został przewieziony do izby wytrzeźwień. Grozi mu kara pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności albo grzywny. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Słupsk - Mieszkańcy Lubuczewa boją się psów
Mieszkańcy podsłupskiego Lubuczewa boją się przechodzić koło nieogrodzonego podwórka, po którym biega 17 psów.
- To straszne, co dzieje się w domu na końcu wsi - mówi jedna z mieszkanek Lubuczewa w gminie Słupsk. - Straż gminna naliczyła kiedyś u nich aż 25 czworonogów. Boimy się przechodzić koło tej posesji. Ona nawet nie jest ogrodzona. Już raz widziałam jak sąsiadka odganiała się od psów parasolką. Inni mieszkańcy skarżą się na smród wokół domu.
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Pies może węchem wykrywać nowotworySześcioletnia suczka Hanna jest prawdopodobnie pierwszym psem na świecie, który nosem wyczuwa raka jajnika
Guzy nowotworowe wydzielają specyficzny zapach. Do tego wniosku doszedł György Horvath, profesor onkologii ginekologicznej przy uniwersyteckim szpitalu Sahlgrenska w Göteborgu.
Co roku 1000 Szwedek dostaje diagnozę: rak jajników. Siedem na dziesięć kobiet dowiaduje się o tym za późno. Co roku umiera z tego powodu ok. 500 chorych.
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Rysie wróciły pod Babią GóręDwójka wychowanych w mikołowskim Pogotowiu Leśnym rysiów wróciła w Beskidy. Po kilkutygodniowym okresie adaptacji w zamkniętej wolierze drapieżniki wypuszczono na wolność w rejonie Babiej Góry. Wcześniej założono im nadajniki, umożliwiające śledzenie trasy ich wędrówek.
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Wałbrzych - Mandat lub zastrzykPo Dolnym Śląsku może biegać już ponad 100 tysięcy niezaszczepionych psów - alarmują weterynarze. To oznacza, że psy mogą zarazić się wścieklizną np. od wiewiórek, kotów czy lisów, a potem przenieść chorobę na ludzi. Nieleczona wścieklizna niemal zawsze kończy się śmiercią.
- Szczepiąc psa, możemy ochronić człowieka - przypomina Małgorzata Bielecka, lekarz weterynarii z Jeleniej Góry.
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
POWIAT BIAŁOSTOCKI - Niech zwolnią sąsiada!
Gąsówka Oleksin k. Łap. Odbywa karę w białostockim Areszcie Śledczym za jazdę rowerem po pijanemu. Tymczasem 20 świń z jego gospodarstwa jest bez stałej opieki. Grozi im głodowa śmierć.
Mowa o jednym z mieszkańców miejscowości Gąsówka Olek-sin w okolicach Łap. Kilka tygodni temu - po przerwie w odbywaniu kary - ponownie trafił do aresztu w Białymstoku. Przed wyrokiem sądowym, w domu razem z nim mieszkała konkubina z jego córką, ale uciekła. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
W Słubicach wysokie opłaty za psy
Wincenty Jarnut nie może się pogodzić z decyzją radnych, którzy znacząco podnieśli opłaty za posiadanie psów. Podobnie inni mieszkańcy.
Jolanta Kaczmarek wyprowadza na spacer setera Herosa, ma jeszcze kundelka Fargo. (fot. Wojciech Obremski) Do końca ubiegłego roku w Słubicach podatek za jednego psa wynosił w Słubicach 40 zł, o 10 zł więcej za drugiego i następne. Emeryci i renciści płacili o połowę mniej. Dlatego W. Jarnut dawał gminnemu inkasentowi tylko 20 zł. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Kto w Łodzi truje koty?
Na łódzkich osiedlach, ulicach i w schronisku dla zwierząt ubywa kotów. Miłośnicy mruczków podejrzewają, że są one trute.
- W niedzielę sąsiad pokazał mi martwą ciężarną kotkę, którą znalazł pod blokiem. W mojej okolicy koty mają wielu wrogów, którzy szczują je psami, zamykają im okienka w piwnicach; dlatego podejrzewam, że śmierć kotki nie była naturalna - mówi pani Krystyna z bloku przy ul. Marysińskiej. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Brak ostrzeżeń o opryskach traw chemikaliami Kto zapłaci rachunek za leczenie mojego psa, otrutego toksynami wylewanymi na trawnik przed blokiem? - pyta nasza Czytelniczka, właścicielka boksera, któremu weterynarze uratowali życie. Pies ponad tydzień temu trafił do lecznicy z ostrym zatruciem organizmu. Jego właściciele podejrzewają, że zjadł trawę spryskaną przez dozorców chwastobójczym preparatem. Na leczenie, kroplówki i specjalną dietę właściciele psa wydali już ponad 500 złotych. Twierdzą, że SM "Chojny" powinna im oddać za leczenie, bo nikt nie wywiesił informacji, że trawniki będą opryskiwane chemią.
Kraków - Koci azyl pod lupąCiemne chmury zawisły nad krakowskim schroniskiem dla bezdomnych zwierząt. Po skargach mieszkańców kamienicy przy pl. Na Groblach, którzy stracili siedem kotów dostarczonych tam na zabieg sterylizacji, w schronisku nie ustają kontrole. Kierownictwo po aferze zrezygnowało z prowadzenia bezpłatnej kastracji dzikich kotów. Lucyna Zembaczyńska, mieszkanka kamienicy Na Groblach, nie może się otrząsnąć z dramatycznych przeżyć. - W naszym domu mieszkało osiem dzikich kotów - opowiada. - Zadzwoniłam do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, aby się dowiedzieć, gdzie można wysterylizować je za darmo. Doradzono nam schronisko - wspomina.
(wiecej na stronie głównej TASDJ*PL)
Właściciel zachęcił psa do atakuWczoraj 25-letni właściciel amstaffa, który pogryzł dwie osoby, odebrał psa ze schroniska dla zwierząt. Właściciel podpisał też zobowiązanie, że na własny koszt odda psa na badania do wybranej przez siebie lecznicy. Jemu samemu grozi kara pięciu lat więzienia za sprowokowanie zdarzenia, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę przy bielskiej ul. Partyzantów. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Nowożeńcy nakarmili psiakiMłoda para poprosiła swoich weselnych gości, aby zamiast kwiatów przynieśli na ślub karmę dla mieszkańców psiego przytuliska w Buczku.
Tym razem w ten niecodzienny sposób azyl dla bezdomnych zwierząt w podszczecineckim Buczku wspomogli Agnieszka i Marcin. Państwo młodzi to rodowici mieszkańcy Szczecinka, ale od pewnego czasu mieszkają w Anglii. - Tam nie możemy trzymać psów, które bardzo kochamy - mówią nam świeżo upieczeni małżonkowie. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Na Dajtkach giną koty. Ktoś zastawia sidła
Zaalarmowali nas o tym mieszkańcy olsztyńskiego osiedla. Kilka dni temu jeden z kociaków się odnalazł. Przykuśtykał z nogą uwięzioną w potrzasku jaki zastawiają kłusownicy Pięcioletni kot wyszedł z domu we wtorek wieczorem. - Zawsze wypuszczamy go do ogródka - opowiada Stanisław Zamaro, który mieszka przy ul. Żytniej. - Czasami zdarzało mu się nie wrócić na noc do domu. Ale na drugi dzień z rana zaczęliśmy się jednak niepokoić. Wołaliśmy go i szukaliśmy po okolicy. Wywiesiliśmy ogłoszenie na sklepie. Bez skutku. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Przemyśl to obszar zagrożony wścieklizną!Turyści wjeżdżający do Przemyśla od strony Krasiczyna mogą się nieco wystraszyć. Tuż przed granicą miasta i zielonym znakiem "Przemyśl" wisi tablica: "obszar zagrożony wścieklizną". Jest się, czego obawiać?
- Zagrodzenia dla ludzi nie ma - uspokaja inspekcja sanitarna... - Ale po tym, gdy dwa miesiące temu odkryto drugi przypadek wścieklizny, zaostrzono pewne procedury. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Media:Międzynarodowa Wystawa Kotów 10-11 maja w Łodzi[video]
Wyjątkowo pechowa była niedziela dla Marty Terleckiej z Poznania i jej córki Michasi. Około godz. 10, gdy szły z parkingu do hali Expo przy ul. Stefanowskiego w Łodzi, gdzie odbywała się Międzynarodowa Wystawa Kotów, klatka, w której znajdowała się kotka Humi, zdobywczyni wielu tytułów i nagród w Niemczech, upadła, otworzyła się, a przestraszone zwierzę uciekło i zniknęło bez śladu. Właścicielka i inni hodowcy natychmiast przystąpili do poszukiwań. Niestety, kotka przepadła jak kamień w wodę.
- Dam wysoką nagrodę temu, kto ją odnajdzie - mówiła, szlochając, jej właścicielka. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Idea sięgnęła kupy - akcja przed ambasadą Chin
Idea sięgnęła kupy - akcja przed ambasadą Chin |
------ ------ W Chinach łamie się nie tylko prawa człowieka, ale i prawa zwierząt. Dzieje się to wedle tej samej logiki, z tym samym okrucieństwem i lekceważeniem protestów na całym świecie. W ramach przygotowań do Olimpiady Pekin 2008 władze Chin zarządziły
Specjalny odkurzacz pracuje na pełnych obrotach - Pracujemy na pełnych obrotach, ale problem tkwi w mentalności właścicieli zwierzaków - mówi Ireneusz Drozdowski, dyrektor Muniserwisu, o pladze psich kup w Płocku. Dziś podpowiadamy, jak z tym problemem poradziły sobie inne miasta. Kilka lat temu do walki z psimi odchodami na ulicach Płock wystawił specjalny odkurzacz. W 2005 roku kupił go Zakład Usług Miejskich Muniserwis. Wyglądem maszyna przypomina zwykły odkurzacz, ale jest od niego sporo cięższa. Problem psich kup nie zginął jednak, a - jak alarmują nasi czytelnicy - maszyny na ulicach nie widać. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Życie pod psem Paige w swoim jedenastoletnim życiu był wyrzucany z McDonalda, empiku, sklepów Tesco oraz Factory Outlet. Jak na psa przewodnika to standard.
Paweł Wdowik ze swoim psem przewodnikiemWłaściciel Paige'a Paweł Wdówik, kierownik ds. osób niepełnosprawnych na Uniwersytecie Warszawskim, któremu pies zastępuje oczy, słyszał różne wyjaśnienia. Kasjerka w McDonaldzie powiedziała mu wprost: ja panu nic nie sprzedam, bo pan wszedł z psem. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Nowy numer Kocich Spraw - maj
|
Wysłany: Sob--03.Maj.2008--7:02 Temat postu: Nowy numer Kocich Spraw - maj |
 |
|
W szkole woźny hoduje węże. Czy karmi je kotami? Powiatowy Inspektorat Weterynarii i policja to służby, które zostały zaalarmowane, żeby odebrać z XXXII Liceum Ogólnokształcącego na Widzewie cztery małe koty. Misji ratowania czworonogów podjęła się pracownica łódzkiego schroniska, zaalarmowana przez rodziców bawiących się w okolicy szkoły dzieci. Według ich relacji, za kratką służącą do odpływu wody uwięzione są cztery kilkutygodniowe koty. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Białystok - Koty za kratami Koty za kratami czyli Wystawa Kotów Rasowych w Białymstoku. Stowarzyszenie Koty rasowe jest w dniu dzisiejszym organizatorem Międzynarodowej Wystawy Kotów Rasowych w klubie
Weterynarze: uważajcie na psy zza granicyPodróbki rasowych psów są kilka razy tańsze od zwierząt z rodowodami. Po zniesieniu kontroli granicznych handlarze masowo przywożą takie zwierzęta z Czech i ze Słowacji.
W internecie można znaleźć dziesiątki ogłoszeń: sprzedam yorki, beagle, labradory lub inne modne rasy bez rodowodu. Najczęściej podany jest tylko numer telefonu komórkowego. Sprzedający nigdy nie zapraszają kupujących do domu, umawiają się z nimi na odbiór szczeniaka np. pod bielskimi supermarketami. Cena nie jest wygórowana, za psa życzą sobie przynajmniej o połowę mniej, niż zazwyczaj kosztuje taki pies z rodowodem (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Czy ginekolog musiał zabić psa?Takie pytanie od kilku dni zadają sobie mieszkańcy spokojnego osiedla domków jednorodzinnych w rejonie Kochanówki.
W minioną niedzielę 45-letni lekarz wybrał się na rowerową przejażdżkę. Zabrał ze sobą rodzinę i pistolet. Nagle z posesji przy ulicy Uprawnej wybiegł w ich kierunku czarny pies wielkości doga. Ginekolog bez wahania wyciągnął spluwę z kieszeni i strzelał, dopóki nie nabrał pewności, że zwierzę padło (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Nie dla groźnego psa kaganiec
Pani Izabela - którą pogryzł stafford - jest na zwolnieniu, bo ma kłopoty z poruszaniem się. Przez okno widzi, jak pies wciąż chodzi po osiedlu. Bez kagańca. Policjanci i strażnicy nie mają bata na właściciela
9 kwietnia, ok. godz. 23, os. Wichrowe Wzgórze. Izabela Pawlak wraca z mamą do domu.
Zwierzę traktować jak człowieka Co się dzieje z psami, kotami bądź chomikami, kiedy ich właściciele umierają? Schronisko apeluje do rodzin i sąsiadów o czujność.
W jednym z mieszkań na Wyżynach zmarł starszy mężczyzna. "Osierocił" kotka, który przez trzy dni samotny, wygłodzony i spragniony, tęskniący za swoim panem, czekał aż ktoś się nim zainteresuje. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Gniezno - SADY - Zabijano koty na smalecKilkanaście skór po kotach i innych niezidentyfikowanych jeszcze zwierzętach (najprawdopodobniej psach) obroże, maszynkę do mięsa oraz słoiki z resztkami smalcu
Chipy dla psów są psu na budęDo zabrzańskiego schroniska trafił pies z obrączką na obroży "jestem zachipowany". Weterynarzowi udało się odczytać elektroniczne dane. Na tym się skończyło. Okazuje się, że nie ma bazy danych wszystkich zwierząt z wszczepionymi identyfikatorami. Po co więc gminy wydawały setki tysięcy złotych? (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Temat postu: Na diecie utył do rozmiarów gigantaDieta śródziemnomorska przynosi z reguły efekt odchudzania. Jednak w przypadku kota imieniem Orazi dała ona zupełnie odwrotny skutek
- podaje "The Daily Telegraph".
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Wrocław - Czipowanie psów tylko za pieniądze Bezpłatne znakowanie psów elektronicznymi czipami to we Wrocławiu fikcja. W gabinetach weterynaryjnych, do których magistrat wysyła właścicieli czworonogów na bezpłatne rzekomo zabiegi, w rzeczywistości trzeba za nie zapłacić od 40 do 50 złotych. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL) _________________
Proszę wszystkich Przyjaciół o pomoc w sprawie
|
Witam.
Gorąco proszę wszystkich Przyjaciół o pomoc w sprawie, o której mówi poniższy mail, pisany do nas z nadzieją, że będziemy mogli tej pomocy udzielić. Tak jednak nie jest.
W tej chwili jesteśmy na minusie i z wielkim wysiłkiem staramy się uporać z różnymi zaległymi opłatami. Jedyne, co możemy, to rozesłać list dalej w świat - może trafi pod dobre adresy i nie pozostanie bez odpowiedzi.
Renata Markowska (022 213 88 83, 501 207 602)
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
Moi drodzy,
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc finansową w leczeniu bezdomnych kotów oraz znalezienie im domów stałych lub przynajmniej tymczasowych.
Prośba o wsparcie finansowe dotyczy pomocy w pokryciu kosztów jesiennych i zimowych sterylizacji bezdomnych, ciężarnych kotek oraz zebrania środków na leczenie 11 kotów 90-letnej P. Róży.
Niestety fundacje nie mają aktualnie żadnych środków finansowych, ponieważ dotacje przyznane im przez Urząd Miasta nie zostały jeszcze rozdzielone, a wpłaty 1% podatku praktycznie jeszcze nie wpływają (jedna z fundacji dostała na razie 10 zł.(!!!) z Urzędu Skarbowego).
Bezdomne kotki zostały wysterylizowane w lecznicy Felis na warszawskim Grochowie. Dr Wojciechowska liczy 90 zł. za każdy taki zabieg (w cenie jest operacja, wszystkie leki, żwirek, karmienie i przechowanie przez 10 dni po operacji). Takich sterylizacji zostało wykonanych z mojej inicjatywy pięć więc powinnam zapłacić za nie 450 zł. Kotki operowane były zimą i jesienią. Są wśród nich: Marusia z Targówka (zdjęcie w załączeniu), Śnieżynka z Grochowa, Masza z Pruszkowa (zdjęcie w załączeniu), Kicia z Grochowa oraz Lula (zdjęcie w załączeniu). Oczywiście przy każdej sterylizacji kotka była odpchlona, odrobaczona, miała wyczyszczone uszy i podany antybiotyk jeśli była taka potrzeba. Za to płaciłam sama dlatego chcę zebrać pieniądze na same sterylki, nie mogę płacić sama za wszystko. Każdą kotkę codziennie odwiedzałam w lecznicy.
Tydzień temu
Zabójcza sterylizacja bezdomnych kotówMieszkańcy jednej z krakowskich kamienic żądają kontroli schroniska dla bezdomnych zwierząt. Z ośmiu dzikich kotów, które oddali tam do sterylizacji, najprawdopodobniej przeżył tylko jeden. - Ten kocurek potrafił łapkami przesunąć dwie cegły, żeby wyjść z piwnicy przez okno. A teraz niech pan zobaczy, co z niego zostało. Samo nieszczęście - Lucyna Zembaczyńska pokazuje zdjęcia kota z odleżynami aż do kości. Zwierzę nie ma sierści na łapach i brzuchu. Od kilku dni wraca do zdrowia w lecznicy Alarmowego Funduszu Nadziei na Życie. Na leczenie złożyli się lokatorzy z kamienicy przy pl. Na Groblach 20. (więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Nielegalny żółw aresztowany przez policję Siedmioletni żółw stepowy wystawiony na Allegro był przyczyną akcji policji i kieleckich celników. Właściciele takich zwierzaków muszą pamiętać, że gatunki chronione wymagają zezwoleń, a jeśli ich nie ma, trzeba liczyć się z konsekwencjami.
Kielczanka mająca w domu żółwia stepowego, który jest ulubieńcem jej syna, była bardzo zaskoczona, gdy do drzwi zapukali policjanci i funkcjonariusze Izby Celnej. Przyczyną zamieszania był fakt, że mąż kobiety wystawił zwierzaka na sprzedaż na Allegro. - Żółw stepowy jest gatunkiem chronionym znajdującym się na liście konwencji waszyngtońskiej, która zobowiązuje 165 państw, w tym Polskę, do kontrolowania handlu tymi gatunkami. Poza tym skala przemytu tych zwierząt jest ogromna, przemytnicy ukrywają powiązane ze sobą taśmą klejącą żółwie w oponach ciężarówek i na 90 przewożonych w takich warunkach zwierząt, bo tyle mieści się w oponie, przeżywają dwa. Dlatego każde ogłoszenie na Allegro jest dla naszych służb zaproszeniem do kontroli - mówi Wiesława Dróżdż, rzeczniczka Izby Celnej w Kielcach.
Przepisy wymagają, aby taki żółw posiadał odpowiednie dokumenty, że pochodzi z legalnego źródła. Jeśli urodzi się w niewoli, czyli u hodowcy, takie dokumenty wystawia powiatowy lekarz weterynarii. - Jeśli kupujemy żółwia stepowego, musimy poprosić sprzedawcę o dokumenty. Trzeba też pamiętać, że stając się właścicielem, mamy obowiązek zarejestrować go w starostwie powiatowym - tłumaczy Dróżdż.
Kielczanka, którą odwiedzili celnicy, nie znała tych przepisów. Jednak nieznajomość nie chroni od odpowiedzialności, a nielegalne posiadanie takiego zwierzaka grozi karą nawet do pięciu lat więzienia.
- Jak się okazało, kobieta kupiła żółwia siedem lat temu od dobrych znajomych. Na razie żółw zostanie u niej, została zobowiązana, że nie może go sprzedać. Co dalej, zdecyduje już prokuratura, która będzie prowadzić postępowanie - zapowiada Dróżdż. Celnicy są bardzo uczuleni na sprawy chronionych gatunków zwierząt. Przeszkolili już na ten temat półtora tysiąca uczniów świętokrzyskich szkół.
Gdy zwierzę zaczyna przeszkadzać... Przyjąć zwierzę pod swój dach jest naprawdę łatwo. Dużo trudniej jest czasem zrozumieć, że jest ono czymś więcej niż pluszową zabawką. To żywa istota, która czuje i jak każdy z nas ma swoje przywary.
Czy zwierzęta posiadają zdolności paranormalne? Niezwyczajne historie o zwierzęcej telepatii, poczuciu kierunku i przeczuciu. Czy są one dowodami na istnienie u zwierząt wyostrzonych zmysłów, czy stanowią dowody na niewyjaśnione zdolności parapsychiczne?
Pies znalazł podpalacza
Pies znalazł podpalacza |
Pokośno k. Dąbrowy Białostockiej. Policyjny pies doprowadził do podpalacza. W piątek sokólski sąd podjął decyzję o aresztowaniu mężczyzny.
W nocy ze środy na czwartek dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sokółce otrzymał informację o pożarze stodoły we wsi Pokośno niedaleko Dąbrowy Białostockiej.
Na miejscu pojawili się policjanci i strażacy. Szybko rozprzestrzeniający się ogień pochłonął większą część budynku, na szczęśnie nikomu nic się nie stało.
Ze wstępnych ustaleń wynikało, że przyczyną pożaru mogło być prawdopodobnie podpalenie. Spod spalonej stodoły policyjny pies podjął trop. W tym samym czasie inny patrol mundurowych zauważył, że do jednego z domów w sąsiedniej wsi podłączony jest nielegalnie prąd. Kabel przeprowadzony był ze słupa linii napowietrznej na tzw. "skrętkę
Straż dla Zwierząt bez pieniędzy Równo rok działa pomorski okręg Straży dla Zwierząt. I przez cały czas boryka się kłopotami. - Problemem jest brak środków finansowych - tłumaczy Magdalena Wiącek, szefowa pomorskiego okręgu SdZ. - Lokal przy ul. Startowej 30 otrzymaliśmy od sponsora, ale rachunki poza czynszem musimy opłacać sami. Remont robiliśmy własnymi rękoma, dzięki pomocy dobrych ludzi i firmie, która ofiarowała nam materiały budowane.
Z pieniędzy otrzymanych od sponsorów kupiliśmy klatkę-transporter i ubrania robocze. I to wszystko. Wolontariusze działający w stowarzyszeniu nie tylko nie otrzymują wynagrodzenia, ale sami finansują wszystkie akcje. Używamy prywatnych samochodów, sami płacimy za benzynę i leczenie. A większość z nas nie jest szczególnie zamożna. Boimy się, że jeśli miasto nie zacznie nam pomagać, to nie uda nam się przetrwać kolejnego roku. SdZ bierze na siebie obowiązki służb podległych miastu.
- To do nas dzwonią ludzie, których odsyła z przysłowiowym kwitkiem Straż Miejska, gdy chcą zgłosić przypadki znalezienia rannych zwierząt czy bezdomnych kotów. Również i schroniska nie chcą podejmować się interwencji w terenie, tłumacząc się brakiem samochodu. Władze Gdanska wydają się obojętne na losy organizacji. Nie ogłoszono ani jednego konkursu na jakiekolwiek działania związane z ochroną praw zwierząt w roku 2008, w którym SdZ mogłaby wziąć udział i w ten sposób zapewnić sobie pieniądze na prowadzenie działalności - żali się szefowa gdańskiej SDZ.
Straż ma szanse pieniądze z kasy miasta w przyszłym roku.
- Stowarzyszenie jako organizacja pożytku publicznego, realizując statutowe działania, może opracować program działania z zakresu ochrony zwierząt i zgłosić do konkursu w ramach realizacji zadań Miasta Gdańska przez podmioty niezaliczone do sektora finansów publicznych i niedziałające w celu osiągnięcia zysku, w ramach współpracy Gdańska z organizacjami pozarządowymi lub złożyć odpowiedni wniosek na przyznanie dotacji na działalność statutową na rok następny ze stosowną ofertą bezpośrednio do Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego - poinformował w piśmie do Straży dla Zwierząt wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki. Od nas zależy, rok bez środków z miasta Stowarzyszenie przetrwa. Warto pomóc, bo pomorski oddział SdZ ma na koncie sporo sukcesów. Choć rzeczywistą działalność prowadzi od początku tego roku, uratowało już 10 zwierzaków.
- Prawdziwym happy endem zakończyła się historia kilkumiesięcznej kotki, która kilka dni temu schroniła się przed zimnem w silniku samochodu zaparkowanego na jednym z gdańskich osiedli. Nieświadomy obecności kota w silniku samochodu kierowca pojechał do Kartuz i z powrotem. Zwierzak miał dużo szczęścia, bo nie odniósł poważniejszych obrażeń, był tylko mocno zakurzony i przerażony. Dzięki sprawnej akcji inspektorów SDZ kotek znalazł bezpieczny dom u ludzi, którzy poruszeni historią zgodzili się go przygarnąć - opowiada Magdalena Wiącek. - Teraz SDZ szuka domu dla czteromiesięcznej miniaturowej suczki-kundelka. Zabrano ją ze schroniska w Sopocie, bo tam nie miała szans na leczenie. Jest już wyleczona, w rodzinie zastępczej przebywa od około miesiąca. Jest bardzo przyjazna, lubi dzieci, potrzebuje domu, w którym otrzyma ciepło i miłość.
Możesz pomóc!
SDZ czeka na każdą formę pomocy. Poszukiwani są chętni, którzy mogą adoptować ratowane przez straż zwierzęta, a także osoby, które mogłyby przekazać środki finansowe. Straż jest organizacją pożytku publicznego, można na jej rzecz przekazywać 1 proc. podatku. Nr konta: 16 1090 1753 0000 0001 0481 7326. Koniecznie z dopiskiem -
Koty uwięzione za kratami - TOnZ chce powiadomić prokuraturęW piwnicy wieżowca przy ul. Gwiazdowej 11 uwięziono wczoraj koty, zakładając w piwnicznym okienku drucianą siatkę - rozpacza Joanna Majchrzak, która od kilku lat opiekuje się bezdomnymi mruczkami. - Próbowałam karmić je przez otwory w siatce, ale nie mogę włożyć tam ręki.
V i VI MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH
 V i VI MIĘDZYNARODOWA WYSTAWA KOTÓW RASOWYCH BIAŁYSTOK 26-27.04.2008r. /dwa certyfikaty/ Klub Rozrywki 'KRĄG' Białystok, ul.Wierzbowa 6 ZAPROSZENI SĘDZIOWIE: 1. Mrs. Vija Klucniece LV WCF Licensed AB 2. Mr. Ivaras Plepis LT WCF Licensed AB Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany składu sędziowskiego. Osoby chętne do pracy w charakterze stewardów, proszone są o nadsyłanie podań, zawierających informację o znajomości języków obcych, na adres organizatora wystawy. ZGŁOSZENIA I OPŁATY ZA WYSTAWĘ PRZYJMOWANE BĘDĄ W TERMINIE DO DNIA 12. 04. 2008 r. Do potwierdzonego przez macierzysty klub zgłoszenia prosimy dołączyć kopię dowodu wpłaty i przesłać na adres SKR: - fax: +48 22 736 31 01 - e-mail: biuro@skr.org.pl Dodatkowych informacji udziela p. Anna Surowiecka tel.+48 603 653 808 oraz p. Elżbieta Gabryś tel. +48 693 544 243 (english)
Kto zastrzelił z wiatrówki kota? Dobrze odżywiony i zadbany pupil mieszkanki osiedla Winiary siedział na słupku swojego ogrodzenia. Wtedy padł strzał. Zwierzak spadł na podjazd.
Tam, w kałuży krwi, znalazła go jego właścicielka. Kobieta miała w domu dwa dorosłe koty i kilkoro kociąt. Śmierć jednego z nich bardzo ją przybiła. - Nie mogła zrozumieć, jak komuś przyszła do głowy nawet myśl, że można ot tak zabić żywe stworzenie - opowiadają policjanci.
Postępowanie prowadzi Sekcja Dochodzeniowo-Śledcza KMP Płock. Kierownik referatu III, gdzie zwykle trafiają sprawy związane ze znęcaniem się czy zabijaniem zwierząt, mówi: - Takie przypadki traktujemy jak każde inne przestępstwo, wykonujemy takie same czynności i kiedy wykrywamy sprawcę, trafia on przed sąd. Odpowiada za naruszenie zapisów ustawy o ochronie zwierząt z 1997 r. Za bezzasadne zabicie zwierzęcia grozi kara pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności lub grzywna.
Zwłoki kota z Winiar zostały przekazane do biegłego weterynarza. Nieoficjalnie wiadomo, że weterynarz znalazł w ciele zwierzaka śrut. Potwierdzałoby to pierwsze podejrzenia policjantów: ktoś strzelał do kota z wiatrówki. Dotychczas zebrane materiały trafiły już do prokuratury, która podejmie decyzje o dalszym kierunku śledztwa.
Od wtorku podobną sprawą prowadzą policjanci z posterunku w podpłockim Radzanowie. - Mieszkanka gminy miała na swojej posesji trzy psy - opowiada Anna Lewandowska z płockiej komendy. - W połowie miesiąca zachorował i padł 11-letni dalmatyńczyk, lekarz weterynarii uznał wtedy, że mogła to być śmierć naturalna ze względu na wiek zwierzaka. Kiedy jednak dokładnie tydzień później w ten sam sposób padł sześcioletni bernardyn, nawet weterynarz nabrał podejrzeń, że ktoś mógł oba psy otruć. Kobieta wczoraj zgłosiła to na posterunku i podjęte zostało postępowanie w tej sprawie.
Chciała zabrać kota do grobu Umierająca na raka łodzianka postanowiła oddać swojego 10-letniego kota do uśpienia. Za ocaleniem czworonoga w ostatniej chwili opowiedziało się jednak Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.
Pani Zofia nie wstaje już z łóżka. Pielęgniarka podaje jej morfinę, żeby nie cierpiała w ostatnich dniach życia. Dwa tygodnie temu zmarł jej mąż i nie ma już nikogo, kto mógłby się zaopiekować 10-letnim Kacprem.
Kto przygarnie starego kota? Uśpienie to jedyne wyjście - tłumaczy swoją decyzję pani Zofia.
Chora poprosiła opiekujących się nią wolontariuszy i pielęgniarkę oraz Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami o pomoc w poszukiwaniu lecznicy, w której miałoby dojść do zabiegu. Miłośnicy czworonogów przekonali ją jednak, że kot powinien żyć.
Nie można uśmiercać zdrowego zwierzęcia. Mam nadzieję, że ktoś zechce go przygarnąć - mówi Ewa Nawalny, wiceprezes ŁTOnZ.
Kacper przebywa obecnie w domu pani Ewy, gdzie czeka na nowego właściciela. Zainteresowani proszeni są o kontakt telefoniczny z ŁTOnZ pod nr. 426320502.
Kot dobry dla serca Obecność kota w domu może obniżać ryzyko zawału serca lub wylewu nawet o połowę.
Zdaniem naukowców z uniwersytetu w Minnesocie, kontakt z puchatym i mruczącym czworonogiem pozwala obniżyć stres i napięcie chroniąc w ten sposób układ krwionośny.
Badacze odkryli również, że korzyści z posiadania kota utrzymywały się nawet wtedy, kiedy badani nie opiekowali się już zwierzęciem.
Autorzy badania uprzedzają, że ich wnioski nie są jednoznaczne, ponieważ nie udało im się ustalić, czy decydującym czynnikiem nie była przypadkiem specyficzna osobowość ludzi lubiących koty.
Dorofiej Pies Władimira Putina nieraz był uczestnikiem spotkań na szczycie. W maju wraz ze zmianą na stanowisku prezydenta zmieni się również ulubione zwierzę szefa kraju. 4-letni Dorofiej już wkrótce "otrzyma" tytuł Pierwszego Kota Rosji. Dorofiej to kot rasy neva masquarade. Jak donosi rosyjska gazeta "Izwiestia", ulubiony zwierzak Dmitirija Miedwiediewa znany jest z walecznego charakteru. Bójka z kotem sąsiada niemal nie zakończyła się dla niego tragicznie. Dorofiejowi trzeba było założyć szwy. Mimo tego wybryku w rodzinie Miedwiediewów pozostawiono mu pełną swobodę. Kot chodzi gdzie chce - pisze dziennik. Kocur został jednak wykastrowany. Pierwszy Kot Rosji to prawdziwy rasowiec. Jego ojciec
Temat postu: Z psem i kotem do teatru lub muzeum Już za trzy miesiące w Toskanii będzie można iść z psem i kotem do teatru, muzeum, restauracji i na plażę. O popieranym przez wszystkie siły polityczne projekcie ustawy, przygotowanym przez władze regionu pisze "Corriere della Sera". Projekt przewiduje, że czworonogi będą miały prawo wstępu do miejsc publicznych pod jednym tylko warunkiem, że ich właściciele będą mieli legitymację zdrowia swych podopiecznych, stwierdzającą, że są one zdrowe i przeszły wszystkie wymagane szczepienia. Psy w takich miejscach będą musiały być trzymane na smyczy i nie mogą przeszkadzać. Inicjatorzy tych przepisów z partii Zielonych podkreślają, że są one zgodne z konstytucją regionu Toskania, zabraniającą dyskryminacji zwierząt. Choć szanse na przyjęcie ustawy są bardzo wysokie, to nie brakuje wątpliwości i głosów sprzeciwu. - A kto obroni ludzi, mających alergię na sierść? - pytają cytowani przez gazetę przeciwnicy tej "psiej i kociej liberalizacji". Zdumienia nie kryje dyrektor florenckiej galerii Uffizi, Cristina Acidini, która nie wyobraża sobie czworonogów w salach muzealnych. - Wolę oglądać je na obrazach - mówi. Nic przeciwko psom i kotom w restauracji nie ma jeden z najbardziej znanych włoskich kucharzy Fulvio Pierangelini, właściciel restauracji w miejscowości San Vincenzo w Toskanii. - Jeśli są dobrze wyedukowane, moja restauracja jest dla nich otwarta - zapewnił, dodając jednocześnie: "Oczywiście nie gotuję dla nich i nie dam się namówić na to, by usmażyć dla nich stek albo rybkę". Pochodzący z Toskanii światowej sławy reżyser teatralny i filmowy Franco Zeffirelli, właściciel czterech psów wyznał, że nigdy nie zabrałby ich na koncert do La Scali, bo jego zdaniem "byłaby to dla nich tortura". - Nie należy przesadzać - radzi artysta
Policjant do psa: Nie szczekaj, bo strzelam - Czyli dłupota i brak odpowiedzialności właściciela - Kto tu jest winny ? W centrum Gorzowa policjant zastrzelił agresywnego psa. - Nie mieli prawa bawić się w hycla, tym powinni zająć się wyłapywacze, pies mógł być tylko wystraszony - mówią obrońcy zwierząt.
W piątek po południu w okolicach ul. Łokietka i Kłodawki biegał samotnie pies. Był to 80-kilogramowy pitbull, bez kagańca, zachowywał się niespokojnie i podobno próbował atakować ludzi. Gdy po godz. 16 wbiegł na jedno z podwórek, mieszkańcy zawiadomili policję.
Na miejscu pojawiło się szybko dwóch funkcjonariuszy z patrolu interwencyjnego, aby sprawdzić informację. Gdy weszli na podwórko, pies rzucił się na jednego z nich. Drugi oddał strzał ostrzegawczy. To nie pomogło, więc wycelował w psa i strzelił kilkanaście razy. - To była wyjątkowa sytuacja, nie było już czasu na ucieczkę i wzywanie firmy. Nie wiem, dlaczego policjant strzelił aż kilkanaście razy - mówi Jarosław Nawrocki, naczelnik wydziału prewencji Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.
Zaatakowany policjant nie odniósł żadnych obrażeń. Odnaleziono właściciela psa. Był pijany.
Anna Dryglas, prezes gorzowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami twierdzi, że ta sprawa nie musiała się tak zakończyć. Policjanci powinni zadzwonić do firmy, która zajmuje się wyłapywaniem psów.
Od 1 stycznia wydział gospodarki komunalnej ma umowę z firmą Pajma z Różanek. - Nie doszłoby do takiej sytuacji, gdyby sprawą zajęły się osoby, które znają się na wyłapywaniu psów. One wiedzą, jak podejść do wystraszonego, agresywnie zachowującego się psa, są zaopatrzone w środki uspokajające dla zwierząt, mają odpowiedni sprzęt. Policjanci mają obowiązek zgłosić sprawę wyłapywaczom - mówi Anna Dryglas.
Naczelnik Nawrocki tłumaczy, że policjanci zawsze sprawdzają najpierw informacje o błąkających się psach, zanim wezwą hycli. - To była wyjątkowa sytuacja, pies stwarzał zagrożenie. Gdybyśmy wstrzymali się z wysłaniem policjantów na miejsce, pies mógłby kogoś zabić. Policja nie dysponuje sprzętem do łapania psów, musieli więc go zastrzelić - mówi.
Policjanci często wspierają akcje łapania groźniejszych psów, np. ogradzając teren. Gdy metody hycli, np. podawanie zwierzętom kaszanki ze środkiem uspokajającym, nie sprawdzają się i pies atakuje jednego z nich, mają też prawo strzelać do zwierząt. - Nie dziwię się, że policja nie wezwała nas, tylko interweniowała od razu. Te psy nie gryzą, one miażdżą. Zanim byśmy przyjechali, mogła zdarzyć się tragedia - mówi Łukasz Pajdzik z firmy Pajma.
Emeryt skazany za okaleczenie kota Dzisiaj poznański Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok skazujący emeryta z Lubonia za okaleczenie kota. Oskarżycielką posiłkową w sprawie była sąsiadka oskarżonego.
Anita S. lubiła koty i dokarmiała je. Sąsiad jednak uważał, że specjalnie stawia pojemniki z jedzeniem wzdłuż dzielącego ich ogrodzenia i donosił na nią Straży Miejskiej. Podczas procesu Kazimierz G. nie przyznał się do winy. Twierdził, że tylko przeganiał zwierzęta z ogrodu. Nie kaleczył ich i nie polewał wodą z węża.
Lekarz weterynarii potwierdził sześć przypadków zranienia zwierząt. Jednak sąd pierwszej instancji obciążył emeryta okaleczeniem tylko jednego kota i uniewinnił od zarzutu grożenia sąsiadce. Wyrok zaskarżył prokurator i oskarżony.
Dzisiaj jego adwokat przekonywał sąd odwoławczy, że Kazimierz G. został pomówiony przez skłóconą z nim sąsiadkę. A wiek i choroby oskarżonego uniemożliwiają mu złapanie jakiegokolwiek kota... Sąd jednak uwzględnił tylko apelację prokuratora i uchylił część wyroku uniewinniającą oskarżonego od grożenia sąsiadce. Wyrok skazujący emeryta za kota jest od dzisiaj prawomocny. Przez dwa lata winien z daleka omijać kocury, bo trafi na pół roku do celi.
Do więzienia za wyrzucenie kota przez okno Hydraulik z Berlina, który wyrzucił z balkonu na czwartym piętrze kota swej byłej dziewczyny, został skazany na siedem miesięcy więzienia - pisze niemiecki dziennik "Der Tagesspiegel".
- Po prostu wściekłem się - powiedział w sądzie 37-letni hydraulik, porzucony przez dziewczynę, która dopiero co wyprowadziła się od niego, ale zostawiła kota. Mężczyzna wrócił do domu z baru i dostał ataku szału, widząc, że kot nabrudził.
- Przestępstwo to było szczególnie barbarzyńskie - powiedziała sędzia Monika Pelcz, która wydała wyrok.
Kot nie przeżył upadku z czwartego piętra.
Bat na właścicieli psówNiech drżą wszyscy ci, którzy nie płacą za swojego psa. Wytropi ich straż miejska i 20-osobowa grupa inkasentów. Odwiedzą Cię w domu, zatrzymają na ulicy i sprawdzą, czy porządny z Ciebie poznaniak Już niedługo znajdzie się bat na właścicieli psów
(więcej na stronie głównej TASDJ*PL)
Chcą zabić nawet pół miliona kotówW Chinach trwa oczyszczanie stolicy przed Olimpiadą. Zaczęło się wielkie polowanie na bezpańskie koty - pisze "The Daily Mail". Przez Olimpiadę w Pekinie zginą najprawdopodobniej tysiące kotów. Masowy mord na zwierzętach zaczął się w momencie, gdy władze ogłosiły, iż futrzaki przenoszą groźne choroby zakaźne, np. wirus zapalenia płuc. Na ulicach rozgrywają się dantejskie sceny. Sześć bezdomnych kotów, w tym ciężarne kotki, zostały zatłuczone kijami przez wychowawców z przedszkola.
Nawet zwierzęta, które mają właściciela, często skończą na ulicy - ich dotychczasowi opiekunowie mają dla nich tyle litości, że sami ich nie zabijają, ale wyrzucają wprost za drzwi. Na ulicach znalazły się nie tylko koty. Za nimi poszła miejska biedota - ludzie łapią, pakują do klatek i wywożą zwierzęta za miasto. Tam koty są zabijane. W Pekinie żyje około pół miliona tych zwierząt - czytamy na stronach "The Daily Mail".
Jak pożegnać ukochanego zwierzaka ?
Po śmierci zwierząt domowych - nawet gdy są to małe papużki - trzeba je oddać do zakładu utylizacji.
Wielu właścicieli chce jednak swoim pupilom zorganizować symboliczny pogrzeb - np. w ogródku. Ale prawo na to nie pozwala. Pani Lidia Kotecka z Malborka kilkanaście lat temu przygarnęła bezdomnego, schorowanego psa: - Jestem samotną osobą, więc traktowałam go jak członka rodziny, dbałam o niego, a on o mnie. Dlatego gdy zdechł, postanowiłam pochować go w miejscu, gdzie czuł się najlepiej. W moim ogródku - opowiada pani Lidia, właścicielka połowy domu bliźniaka.
Dzień po pochowaniu psa do drzwi mieszkanki Malborka zapukała straż miejska.
- Kazali mi wykopać psa, a sprawę skierowano do sądu grodzkiego, który nałożył na mnie grzywnę - mówi kobieta.
To pierwszy w Malborku przypadek takich sankcji. - Nigdy dotąd nie zdarzyło nam się interweniować w podobnej sprawie - przyznaje Tomasz Lewandowski, zastępca komendanta straży miejskiej. - Mieliśmy jednak zgłoszenie od sąsiada i musieliśmy egzekwować przepisy.
Chodzi o ustawę, która zwłoki zwierząt traktuje jako odpady komunalne. - Utylizacja jest bardzo niehumanitarna, przecież ludzie przywiązują się do swoich zwierzaków. Na Zachodzie powszechnie występują cmentarze dla zwierząt, niestety w naszym kraju praktycznie w ogóle ich nie ma - żałuje Waldemar Borzestowski, rzecznik Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals".
Co prawda miejsce na taki cmentarz zostało wyznaczone w Gdańsku, ale miasto od dłuższego czasu nie może znaleźć firmy, która by nim zarządzała.
Bardziej liberalne jest prawo unijne, które pozwala na prywatnych posesjach zakopywać zwłoki zwierząt, jeżeli właściciel odpowiednio je zabezpieczy, a w pobliżu nie ma zbiorników wód podziemnych
Kleszcze atakują! Na razie zabrały się za psy.  Choć mamy dopiero marzec, do łódzkich weterynarzy przyprowadzane są już psy z kleszczami. W lecznicy przy ul. Kopernika w ciągu minionego tygodnia dwa razy wyciągano pajęczaki ze skóry czworonogów. - Sezon na kleszcze już się zaczął - potwierdza weterynarz Bogdan Korczak. - Ciepłych dni tej zimy nie brakuje, a kleszcz potrzebuje krótkiego czasu, by się obudzić. Ukąszenie kleszcza nie tylko u człowieka, ale i u psa (a także kota) może wywołać zapalenie opon mózgowych. Zwierzę może też zachorować na inną groźną chorobę - babeszjozę. Jej przyczyną są pierwotniaki, które kleszcz - nosiciel wprowadza do krwiobiegu zwierzęcia. Chory pies jest apatyczny, ma gorączkę, trudności w poruszaniu się. Czasem babeszjoza kończy się śmiercią zwierzęcia. źródło http://lodz.naszemiasto.pl
Ekolodzy: 'Gwiezdny Cyrk' Polsatu narusza normy etyczne i moralne
Działacze ekologiczni z Klubu Gaja protestują przeciw nowemu widowisku Polsatu z udziałem dzikich zwierząt - "Gwiezdny Cyrk". Zarzucają, że program "narusza normy etyczne i moralne" i nosi znamiona niehumanitarnej rozrywki.
Polsat zapewnia, że przy produkcji "Gwiezdnego Cyrku" "wszystkie zwierzęta są i będą traktowane w sposób humanitarny, zgodny z prawem i etyczny". Ponadto - jak podkreśla stacja - na 60 numerów cyrkowych zaplanowanych we wszystkich odcinkach programu, tylko kilka odbędzie się z udziałem zwierząt. W Głównym Inspektoracie Weterynaryjnym poinformowano zaś, że scenariusze występów zwierząt w programie Polsatu zostały zatwierdzone przez Głównego Lekarza Weterynarii.
Ekolodzy zarzucają tymczasem, że program "narusza normy etyczne i moralne". "Organizowanie występów cyrków ze zwierzętami, noszących zdaniem Klubu Gaja znamiona niehumanitarnej rozrywki, nie przystoi normom etycznym, jakie media powinny upowszechniać" - oświadczyli działacze Gai w oświadczeniu rozesłanym mediom.
"Zmuszanie zwierząt w cyrkach do wykonywania czynności niezgodnych z ich naturą za pomocą kontrowersyjnych metod tresury, ich przedmiotowe traktowanie, są powodem naszego sprzeciwu i jako takie zasługują na napiętnowanie oraz wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do osób winnych opisanej sytuacji" - podkreśla Klub Gaja.
Ekolodzy są też zaniepokojeni tym, że "dzikie zwierzęta mogą przebywać w bezpośredniej bliskości setek ludzi a w szczególności dzieci (...) W ocenie Klubu Gaja w przypadku nieprzewidywalnego zachowania zwierząt, nie może zostać zapewniona ochrona życia lub zdrowia oraz zapewnienie porządku i bezpieczeństwa publicznego".
Polsat w przesłanym oświadczeniu podkreśla, że zarówno telewizji jak i producentowi programu - firmie Endemol Polska - "w najwyższym stopniu leży na sercu dobro zwierząt, dlatego do współpracy przy realizacji programu wybrano wiarygodnego, cenionego i profesjonalnego partnera, jakim jest Cyrk Zalewski", który "posiada wszelkie niezbędne zezwolenia na prace ze zwierzętami (...) jak również wieloletnie doświadczenie i fachową wiedzę w tej dziedzinie".
Stacja podkreśla przy tym, że "cyrk jest dozwoloną formą rozrywki, zgodną z polskim prawem", a "Ustawa o ochronie zwierząt szczegółowo reguluje m.in. postępowanie ze zwierzętami wykorzystywanymi do celów rozrywkowych, widowiskowych, sportowych, filmowych i specjalnych".
Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Janusz Związek potwierdził, że "Cyrk Zalewski" otrzymał od Głównego Lekarza Weterynarii decyzję zatwierdzającą scenariusze występów zwierząt w widowisku Polsatu. "Informacje przedstawione przez +Cyrk Zalewski+ w scenariuszu pozwalały GLW na wydanie na podstawie ustawy o ochronie zwierząt decyzji administracyjnej, zatwierdzającej te scenariusze" - powiedział Związek.
Klub Gaja jest stowarzyszeniem działającym od 1989 r. Wśród statutowych celów organizacji są: zachowanie i wzbogacenie środowiska naturalnego, organizowanie akcji upowszechniających postawy proekologiczne, interwencje i akcje bezpośrednie w sytuacji najwyższego zagrożenia dla środowiska naturalnego, działalność w zakresie ochrony zwierząt i przestrzegania praw zwierząt.
"Gwiezdny Cyrk" to zagraniczny format rozrywkowy. Do tej pory nadawany m.in. w Portugalii, na Białorusi, w Argentynie; wkrótce ma ruszyć w Rosji i Stanach Zjednoczonych. W realizowanym na żywo programie Polsatu udział weźmie dziewięć gwiazd, które przez kilka tygodni wcielać się będą w role: akrobatów, treserów dzikich zwierząt, żonglerów i clownów. Widowisko odbywać się będzie na prawdziwej arenie cyrkowej.
Pierwszy odcinek "Gwiezdnego Cyrku" w Polsacie ma być pokazany 6 marca 2008
PRZEKAŻ 1% SWOJEGO PODATKU ZA 2007 ROK NA POMOC DLA BEZDOMNYCH ZWIERZAT PRZEKAŻ 1% SWOJEGO PODATKU ZA 2007 ROK NA POMOC DLA BEZDOMNYCH ZWIERZAT Fundacja Opieki nad Zwierzetami CANIS prowadzi charytatywnie działalnosc na rzecz bezdomnych zwierzat zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat i Europejska Konwencja Ochrony Zwierzat Domowych. Istnieje dzieki dotacjom i darom ludzi dobrej woli.
W zwiazku ze zmiana przepisów w tym roku podatnicy nie przekazuja samodzielnie 1% swojego podatku na wybrana organizacje pożytku publicznego, a jedynie wskazuja taka organizacje w zeznaniu podatkowym.
OTO JAK NALE8Y WYPEŁNIC FORMULARZE PODATKOWE, ABY KWOTA WPŁYNEŁA NA KONTO CANIS
1% swojego podatku dochodowego za rok 2007 moga przekazac na rzecz Fundacji Canis podatnicy składajacy w urzedzie skarbowym PITy 28, 36, 36L, 37 lub 38.
Pieniadze możemy przekazac na rzecz tylko jednej organizacji. Prosimy o uważne wypełnianie, gdyż jesli popełnimy bład, pieniadze nie zostana przekazane organizacji, a pamietajmy: liczy sie ka,da złotówka!!!
Koty i psy na zdjeciach to tylko garstka sposród tych, które czekaja w Fundacji na nowy dom i opiekunów. 022/833-81-30, 0-693-34-99-78 www.canis.org.pl _________________
Ragdoll Cat Club Ragdoll Cat Club jest klubem kotów rasy ragdoll, powstałym przy Śląskim Klubie Miłośników Kotów Rasowych z siedzibą w Katowicach, członka Polskiej Federacji Felinologicznej Felis Polonia pod patronatem Fédération Internationale Féline
http://www.forum.tasdj.pl/viewtopic.php?t=604Posiadanie kota zmniejsza ryzyko zawału serca o blisko jedną trzecią - ogłosili naukowcy ze Stanów Zjednoczonych na konferencji American Stroke Association w Nowym Orleanie.
Naukowców z University of Minnesota doprowadziły do takiego wniosku badania prowadzone przez 10 lat na ponad czterech tysiącach Amerykanów. Zdaniem badaczy, podobny efekt być może wywołują również psy. Naukowcy tłumaczą jednak, że nie mieli dostępu do dostatecznie dużej grupy właścicieli psów, żeby móc zweryfikować tę tezę.
Naukowcy zebrali dane od 4435 Amerykanów w wielu od 30 do 75 lat. Dane pochodziły z lat 70. i 80. XX wieku. 2435 osób było właścicielami kotów, a 2000 nigdy nie posiadało kota. Jak wyjaśnia jeden z badaczy, Adnan Quareschi, który sam posiada kota o imieniu Ninja, okazało się, że wśród posiadaczy kotów było o jedną trzecią mniej zgonów z powodu ataków serca.
Wyniki te nie dziwią Kathie Cole z University of California Los Angeles, która w 2005 r., na tej samej konferencji przedstawiała wyniki badań, z których wynikało, że kontakt z psami poprawiał funkcjonowanie serca i płuc u osób z chorobami serca.
Jej zdaniem, każde zwierzę, które dana osoba postrzega jako ważne, może wywoływać dobroczynny wpływ na zdrowie.
Leki dla ludzi groźne dla zwierząt Metro": przestraszonemu podróżą psu aplikujemy aviomarin, potłuczonemu kotu - ibuprom. Ludzkie leki coraz częściej trafiają do zwierzęcej apteczki.
"Metro", powołując się na weterynarzy alarmuje, że skutki ich stosowania mogą być dla czworonogów tragiczne.
- Mój pies wpadł pod samochód, nic się nie stało, ale jest potłuczony. Dać mu leki przeciwbólowe? - Pies ma grzybicę, znacie jakieś leki bez recepty? - od takich pytań roi się na internetowych stronach poświęconych czworonogom. Zaniepokojeni stanem zdrowia swoich podopiecznych właściciele wymieniają opinie na temat rozmaitych lekarstw i specyfików zwykle używanych w leczeniu ludzi. Wydaje im się, że wystarczy zmniejszyć dawkę, dostosować do masy ciała np. wilczura, aby z powodzeniem stosować je u zwierząt. Nic bardziej błędnego - ostrzegają weterynarze. - Czasem sam zapisuję zwierzakom ludzkie leki, ale dokładnie wybrane, te, o których wiem, że nie zaszkodzą, ale pomogą. Tymczasem do naszej lecznicy coraz częściej trafiają zwierzęta leczone na własną rękę przez właścicieli. Co gorsza, lekami, które sami zażywają. Niestety, większości ludzkich specyfików w ogóle nie można stosować ani u psów, ani u kotów - mówi Marek Pasiak, weterynarz z Siedlec.
Najgroźniejsze dla zwierząt są popularne leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. - Dla kotów szczególnie niebezpieczna jest aspiryna - nawet najmniejsza dawka może zabić zwierzaka. Niewskazane jest też podawanie leków zawierających paracetamol, który jest toksyczny zarówno dla psów, jak i kotów - wymienia Dorota Sumińska, lekarz weterynarii.
Konsekwencje niewłaściwego leczenia mogą być bardzo groźne: trwałe uszkodzenia przewodu pokarmowego czy śluzówki, wrzody i krwotoki - to tylko niektóre z nich. Jak bezpiecznie leczyć pupila? Z ludzkich leków czworonogom na pewno nie zaszkodzi węgiel czy lakcid na biegunkę. Na obrzęki i stłuczenia nie zaszko |
|
|
|
|
|